

A-22 zaproszony do Tarnowa 12-ego sierpnia 2006

Już po raz drugi świętują lotnicy i entuzjaści lotnictwa w Tarnowie. Przyleciało naprawdę wiele samolotów: Aeroprakt-22, GP-5, TL-96, Socata, 3xTrim, Tajfun, EuroFox, Tecnam P92. W powietrzu kręcił akrobacje Zlin 526F z Mielca. Zobaczyliśmy też PZL M20 Mewa w niskim przelocie nad lotniskiem.






Pogoda dopisała i co najważniejsze dopisali tarnowianie, którzy licznie zjawili się na pikniku. Przybyły całe rodziny z dziećmi. młodzież i seniorzy. Można było dotknąć latające maszyny i zrobić sobie zdjęcie w fotelu pilota.

Odbyły się także loty zapoznawcze dla tych, którzy marzą o własnym samolocie i dla tych, którzy chcą się szkolić. Nie zabrakło też pokazów wspaniałych modeli latających. Szczęśliwi, którzy wylosowali w loterii los na lot mogli podziwiać koloryt i rozmach imprezy z lotu ptaka.


Dla najmłodszych nie zabrakło latawców czy też możliwości poprowadzenia prawdziwego quada. Natomiast dla fanów motoryzacji czekały najnowsze modele samochodów prezentowane przez tarnowskich przedstawicieli kilku znanych marek. Nie zapomniano o małej gastronomii i sławojkach oraz o wieczornym występie tarnowskiego zespołu. Młodzi entuzjaści z dumą nosili plakietki organizatora i pomagali gorliwie pilotom oraz publiczności.

Na medal zasługiwało kierowanie ruchem w powietrzu i na ziemi. Straż pożarna oraz miejska wspólnie czuwała nad całością. Czyli... profesjonalnie, bezpiecznie, ale kolorowo i swobodnie jak na piknik przystało. Ach i naprawdę przyjemna niespodzianka - pamiątkowe dyplomy uczestnictwa dla załóg lotniczych, które cierpliwie kaligrafował Jerzy Mazgaj.


Tarnów zyskał nowe miejsce dla organizowania publicznych imprez muzycznych, sportowych i rekreacyjnych oraz ludzi z pasją i inicjatywą. Dobrze, że prezydent Tarnowa Mieczysław Bień nie zawahał się przy wydaniu pozytywnej dla lotników decyzji. Niech to będzie przykład dla innych miast, które jeszcze się zastanawiają czy małe lotnictwo jest komukolwiek potrzebne lub lekką ręką likwidują istniejące i niedoinwestowane lotniska przeznaczając je pod zabudowę.

Trzymamy kciuki za Aeroklub Ziemi Tarnowskiej. To dzieło pilota Aleksandra Rajskiego, który wraz z Jerzym Mazgajem, Tomaszem Barszczem, Januszem Olszówką, Władysławem Wojdyńskim i innymi, starają się udowodnić, że można działać skutecznie bez zbędnych formalności. Uczą innych jak czerpać radość z latania i... jak bronić się przed biurokracją. Oby w nowym roku mogli dokończyć budowę hangaru wbrew opornym, niechętnym i zazdrosnym, którzy nie potrafią docenić ich wysiłku, pracy i... włożonym w to przedsięwzięcie prywatnym funduszom.

Dziękujemy im za wspaniałą, lotniczą imprezę na profesjonalnym poziomie i do zobaczenia za rok.
JAG
P.S.
Co pozostało do zrobienia?
Z pewnością nie będzie to łatwe, ale trzeba walczyć o przycięcie lub całkowite usunięcie drzew na podejściu z kierunku 27 oraz wkopanie do ziemi lini energetycznej. Natomiast na kierunku 09 zaopatrzyć linię energetyczną w kolorowe, ostrzegawcze kule.
Organizatorzy zapraszają na ciekawe strony: